Tym razem postawiłam na soczysta zieleń, której wcześniej nie doceniałam, a raczej nie chciałam dać jej szansy.:) Do samego lakieru przekonałam się dopiero po ok. 3 miesiącach od kupienia go i teraz jest jednym z moich ulubionych. Szkoda tylko, że nie mam innych kolorów z tej serii...

Na paznokciach mam 3 warstwy Ingrid, ale bardzo dobre krycie jest po dwóch warstwach. Trzecią dodałam tylko ze względu na starte końcówki, bo samą zieleń nosiłam wcześniej dwa dni.
Intensywną kolor przełamałam pistacjowym odcieniem od Ados. Zdobienia (tradycyjnie) na palcu serdecznym wykonałam z pomocą biurowej taśmy pociętej na cieńsze kawałki (niestety nie potrafię ciąć jej równo, co na zbliżeniu widać:)).
![]() |
zieleń jest pięęękna!!!
OdpowiedzUsuńJa za zielenią na paznokciach nie przepadam, ale Twoje paznokcie prezentują się w niej dobrze :)
OdpowiedzUsuńKiedyś sama bawiłam się w zdobienie paznokci ;p
świetne połączenie kolorów;]
OdpowiedzUsuńMagdalena564
Pięknie wyszły :)
OdpowiedzUsuńślicznie :) Pozdrawiam i obserwuje :)
OdpowiedzUsuńhttp://anna-and-klaudia.blogspot.com/
też mam zielony lakier i go bardzo lubię, ale jest to głęboka butelkowa zieleń. Ciekawe jak taki kolor jak pokazałaś wyglądałby u mnie na paznokciach i jakbym się w nim czuła :) /obserwuję
OdpowiedzUsuńPiękna ta zieleń....
OdpowiedzUsuńOtagowałam Cię :)
śliczne, śliczne ! <3
OdpowiedzUsuńej ej jjjj :D zieleń w takim wydaniu wygląda cudnie :DDD
OdpowiedzUsuńNaprawdę piękna zieleń w cudnym wydaniu
OdpowiedzUsuń+obserwuje
Piękne paznokcie ;) paski wyglądają ciekawie ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;) + Obserwuję ;)
OdpowiedzUsuńAleż dawno nie widziałam zielonych paznokci! Śliczne pazurki :)
OdpowiedzUsuńJa u siebie także niedawno postawiłam na żywą zieleń i to był strzał w 10! Nie spodziewałam się, że ten kolor tak fajnie wygląda :-)
OdpowiedzUsuń